bird
sun

Domowe przedszkole

SZANOWNI RODZICE, KOCHANE DZIECI!!!

Przed nami kolejny tydzień. Chcemy Wam ten czas umilić,
więc zapraszamy do wspólnej nauki przez zabawę.

Na początek zabawa na powitanie, którą wszystkie dzieci dobrze znają.

Dzisiaj dowiemy się, co robimy wiosną na działce, w ogródku.
Zapraszamy do wysłuchania wiersza.

M. Niklewiczowa „W ogródku”

 1

 

 

 

Proponujemy porozmawiać z dzieckiem na temat wiersza i zadać mu kilka pytań np.

·         Co Halinka zrobiła w ogródku?

·         Co było potrzebne do skopania ziemi w w ogródku?

·         Jakie warzywa posiała Halinka?

A teraz zastanówcie się:

·         Co będzie nam potrzebne do pracy w ogródku?

·         Jakie narzędzia będziemy potrzebować?

·         A może wiecie, jak się nazywa osoba, która potrzebuje tych wszystkich narzędzi do pracy w ogrodzie?

Na pewno zagadki pomogą Wam odpowiedzieć na te pytania.

 

 

 

Spotkasz go w ogrodzie,

gdzie pracuje co dzień,

dba o klomby i rabatki,

kocha rośliny i kwiatki. (ogrodnik)

 

 

Zrobię dołek, zrobię rów,

to usypię kopczyk znów.

Chwyć mnie mocno, oprzyj nogę,

cały ogród skopać mogę. (łopata)

 

Ma tylko jedno koło na przedzie,

złapiesz za rączki,

popchniesz, pojedziesz! (taczka)

 

Na patyku zębów rządek,

znają je na pewno dzieci.

Służą do równania grządek

i do wysprzątania śmieci. (grabie)

 

Powiedz, co to za naczynie,

które właśnie z tego słynie,

że nim można choćby co dzień,

podlewać kwiatki w ogrodzie. (konewka)

Już wiecie, żeby posadzić roślinki i pilnować, aby pięknie rosły ogrodnik potrzebuje narzędzi. Czy potraficie nazwać narzędzia ogrodnika? Do czego one służą?

2

źródło: „ Nauczycielka Przedszkola”

Posłuchajcie piosenki „W naszym ogródeczku”

Kilka pomysłów na pracę plastyczną, do dzieła (klik)

 

Motylkowe zabawy z Trampolinkiem      poniedziałek, 11.05.2020r.

Temat:  Trampolinek detektywem.

Cele: wdrażanie dzieci do uważnego słuchania ze zrozumieniem, poznawanie życia zwierząt na wsi, motywowanie do logicznego myślenia, budzenie empatii w stosunku do zwierząt.

Przeczytajmy, posłuchajmy:

 Opowiadanie Urszuli Piotrowskiej : „Przygoda Trampolinka na wsi”.

Pewnego dnia do przedszkola przyleciał bocian Klek, który mieszkał na wsi w gnieździe na dachu stodoły . –  Kle, kle, Trampolinku, potrzebujemy twojej pomocy . Wsiadaj na moje plecy, po drodze wszystko ci opowiem . I polecieli . Okazało się, że mały kotek Miluś gdzieś się zapodział . Jeszcze rano siedział w koszyku, a teraz go  nie ma . Pies Filek posłał więc po Trampolinka, żeby pomógł w poszukiwaniach . Przecież kiedyś bawili się razem  w detektywów .

Wreszcie dotarli do wsi . Bocian bezpiecznie wylądował na podwórku . –  Hau, hau, tak się cieszę, że jesteś –  przywitał Trampolinka Filek . –  Muszę pilnować gospodarstwa i nie mam czasu szukać tego małego wędrownika, ale ty na pewno go znajdziesz . Trampolinek najpierw odwiedził krówki w oborze . –  Muu, nie widziałam kotka, Trampolinku, muu –  zamuczała krowa . –  Na nic nie patrzę, bo opiekuję się moim synkiem,  cielaczkiem, muu . Idź do stajni, może tam coś wiedzą . Ale w stajni nikogo nie było, ani klaczy, ani źrebaka . Konie wybrały się na pastwisko, ihaha, ihaha . Trampolinek porozglądał się po stajni, ale kotka nie znalazł . Nagle usłyszał gdakanie dochodzące z kurnika . –  Koo, koo, ko, ko! –  wołała kwoka swoje kurczęta na obiad . Trampolinek zajrzał do kurnika . Kiedy zapytał o kotka Milusia, usłyszał, że może poszedł bawić się z małymi prosiaczkami . A prosięta, jak wiadomo, mieszkają w chlewie z mamą świnką . Ale i tam nikt nic nie słyszał i nie widział . –  Zapytaj gęsi albo kaczek, chrum, chrum –  poradziła mama świnka . –  Pewnie pluskają się teraz w stawie, chrum, chrum . Poszedł Trampolinek nad staw . Kaczka z kaczętami i gęś z gąsiętami chlapały wodą na wszystkie strony .  Takiego narobiły hałasu, że aż trudno opisać . –  Gę, gę, gę, nic nie wiem, gę, gę, gę –  gęgała gęś, a kaczka dopowiadała: –  Kwa, kwa, kwa, i ja, i ja . Miluś nie chce się z nami pluskać, kwa, kwa . Trampolinek wrócił do Filka, który ze znudzoną miną słuchał koguta.  A kogut dreptał za Filkiem i wrzeszczał: –  Ja tu rządzę, kukuryku, na podwórku i w kurniku . Gdy kogut zobaczył Trampolinka, trochę się zawstydził, potrząsnął grzebieniem i z zadartym wysoko dziobem  odmaszerował . –  Filku, o czym rozmawiałeś dzisiaj rano z kotkiem? –  zapytał Trampolinek . –  Hau, hau, tłumaczyłem mu, że jak dorośnie, będzie przeganiał myszy ze stodoły, hau, hau . –  Biegniemy do stodoły, hej, hop! –  zawołał Trampolinek . Weszli do stodoły . A tam zwinięty w kłębek spał Miluś, bo koty lubią pospać w dzień . –  Może myślał, że jak się obudzi w stodole, to już będzie dorosłym kotem –  zaśmiał się Filek . Trampolinek położył paluszek na buzię, żeby pies był cicho, i wyszli na paluszkach . Wszystko dobrze się skończyło . Zwierzęta podziękowały Trampolinkowi za pomoc . Trampolinek musiał już wracać do przedszkola, więc bocian Klek zaprosił go do lotu . I frr, polecieli .

Przykładowe pytania: − Kto poprosił Trampolinka o pomoc? − Z jakimi zwierzętami rozmawiał Trampolinek? − Gdzie odnalazł się kotek?

Kto to jest detektyw? Wyjaśnienie pojęcia.

Może spróbujecie zgadnąć:

*Chodzi po podwórku,
Woła: „Kukuryku”,
On i jego przyjaciele,
Mieszkają w kurniku.
(kogut)

*Bawię się w błocie
Krzyczę: „Kwiku, kwiku”.
Mieszkam w chlewiku ....
(świnia)

*Dwa rogi, ogon mam.
Zdrowe mleko daję wam.
(krowa)

*Mam korali duży sznur.
Wołam głośno: „gul, gul, gul”.
(indyk)

*Często wołam : me, me, me.
Czy ktoś wełnę moją chce?
( owca)

*Ciężko pracuję na wsi cały dzień.
Odpoczywam w stajni i nie
jestem leń.
(koń)

*Chodzę gęsiego, białe piórka mam
I po swojemu tak sobie gęgam. (gęś)

* Zjadam marchewki oraz świeżą trawę,
Małe dzieci lubią ze mną zabawę.
(królik)

*Gdy chodzi, to się kiwa,
Za to w wodzie dobrze pływa.
( kaczka)

*Gdaczę sobie: ko, ko, ko,
Na śniadanie dam ci jajko.
(kura)

Do obejrzenia:

 

 

                                                          Przyjemnej zabawy!