bird
sun

Domowe przedszkole

WITAMY WSZYSTKIE DZIECI I RODZICÓW!

Wielkimi krokami zbliżają się wakacje. To czas, kiedy wielu z Was razem z rodzicami wybierze się w różne zakątki naszego kraju, żeby odpocząć, pozwiedzać atrakcyjne miejsca i nabrać mocy, i siły przed powrotem po wakacjach do naszego przedszkola.

Przed wakacyjnymi podróżami zapraszamy do zabawy z piosenką „Lato na dywanie”.

Chcemy dziś zaprosić Was w pewne miejsce. Na pewno podczas innych wakacji byliście tam odpocząć, popływać, zjeść pyszne lody, albo gofry z bitą śmietaną i owocami... i zbudować zamki z piasku, fosy lub inne piaskowe budowle...

Może już wiecie jakie to miejsce? Jest jeszcze jedna podpowiedź. Posłuchajcie wierszyka:

Na plaży

(J. Ratajczak)

Chlapu-plastu, aż od brzasku

Budujemy miasto z piasku.

Piękne miasto nad miastami

W jakim nie mieszkamy sami.

Domy barwne aż nad podziw

Fruwa się w nich, czy też chodzi?

Można by tu żyć wspaniale

Gdyby deszcz nie padał wcale.

 

Brawo! Macie rację. Wybierzemy się nad morze! Nasze polskie morze, które nazywa się:

 MORZE BAŁTYCKIE

Wiecie na pewno, że na świecie są różne morza i oceany, są ciekawe miejsca, które można zwiedzać i podziwiać.  Może byliście już w tych miejscach z rodzicami na wakacjach? Posłuchajcie zatem jak pewna rodzina planowała wspólnie wakacje i nie mogła się zdecydować gdzie pojadą. Posłuchajcie opowiadania M. Strękowskiej-Zaremby Wakacyjne podróże.

 

Od samego rana tata, Olek i Ada planowali podróże wakacyjne. Zapomnieli o porannym myciu, a nawet o przebraniu się z piżam. Gdyby nie mama, zapomnieliby też o śniadaniu.

Szczęśliwie mama przypomniała im o wszystkim. Kiedy byli już umyci, przebrani i najedzeni, wyjęła z szafy wielki globus i postawiła go na podłodze.

– Teraz możecie podróżować palcem po całym świecie.

– Super! – ucieszył się Olek. Bez namysłu zakręcił globusem. Fruuu! Gdyby kula ziemska obracała się tak szybko, wszyscy dostaliby kręćka jakiegoś lub co najmniej zadyszki. Przed oczami Olka, Ady i taty mknęły kontynenty: Ameryka Północna i Ameryka Południowa, Afryka, Europa i zaraz Azja i Australia.

– Tu jedziemy! – Palec Olka zatrzymał rozpędzony świat namalowany na globusie. – Australia, Sydney. Niezłe miejsce. Będzie fajnie. W Australii są kangury i koale.

– W Sydney chciałbym zobaczyć gmach filharmonii – wtrącił tata.

– A będzie tam gmach naszego przedszkola? – spytała Ada.

Olek spojrzał na siostrę z politowaniem. Przecież nikt nie podróżuje do przedszkola, które jest kilka metrów od domu. Zakręcił drugi raz. Jego palec wskazał państwo leżące w Ameryce Południowej.

– Brazylia. Dobry wybór – pochwalił tata. – Są tam wspaniałe plaże. Chętnie poleżałbym sobie – przeciągnął się leniwie.

– Może i ja zaproponuję podróż? – mama zajrzała do salonu. – Chciałabym pojechać z wami do Indii. Zawsze interesowała mnie Azja i jej kultura. Chociaż Afryka też jest ciekawa.

– No pewnie! Jedziemy do Kenii! Do parku z dzikimi zwierzętami. Zobaczymy słonie i żyrafy!!Zawołał Olek ożywiony wizją spotkania dzikiego słonia, a może i lwa.

– A będzie tam nasz park? – nieśmiało spytała Ada.

Wszyscy spojrzeli na nią jak na przybysza z kosmosu.

– Nasz park będzie czekał na ciebie w Polsce. Teraz ja wybieram – powiedział tata. Energicznie zakręcił globusem. Niebieski kolor oceanów i mórz zmieszał się z zielonym, żółtym i brązowym

– kolorami kontynentów. Adzie aż zakręciło się w głowie. Świat na globusie obracał się zbyt szybko. Co będzie, jeżeli palec taty trafi na głęboki ocean? Nie chciałaby spędzić wakacji na oceanie. Tam już z pewnością nie ma znajomego parku ani przedszkola ani placu zabaw z dużą okrągłą piaskownicą.

– Stany Zjednoczone. Waszyngton – zakomunikował tata.

– Jest tam plac zabaw? – spytała Ada.

– Naszego nie ma, są inne. Jest za to Biały Dom i…

– Ale naszego domu tam nie ma – przerwała tacie Ada.

– Ja nie mogę! Chcesz jechać na wakacje czy nie? – zniecierpliwił się Olek.

– Chcę. Tylko nie tak daleko – bąknęła Ada.

– To gdzie? Wybieraj – podsunął jej globus.

Ada zamknęła oczy. ,,Niech los zdecyduje” – pomyślała i dotknęła palcem globusa.

– Tu!

Cała rodzina wbiła wzrok w miejsce, które wskazał palec Ady. Mama i tata pierwsi gruchnęli śmiechem.

– Europa, Polska, Warszawa – podsumował Olek.

Ada westchnęła z ulgą. Jak to dobrze, że zdała się na los szczęścia. W Warszawie jest jej przedszkole i dom, i park, i znajomy plac zabaw. No i tuż pod Warszawą mieszkają ukochani dziadkowie. Co ważne, ich dom stoi w pobliżu lasu.

– Pojedziemy do babci i dziadka. Tam są bociany, dzięcioły, kukułki, żabki, biedronki, ślimaki, pszczoły – zachwalała Ada.

– Mrówki, komary i muchy – dorzucił ponuro Olek. Ale już po chwili śmiał się jak tata i mama. Nawet napad komarów nie odstraszyłby ani jego, ani Ady od podróży do dziadków.

Podpatrywanie ptaków w towarzystwie dziadka, który zna setki ciekawostek o zwierzętach, to był najlepszy z wakacyjnych planów.

 

Proponujemy porozmawiać z dziećmi o wspólnych planach wakacyjnych i na temat opowiadania.

·        Co Olek, Ada i tata planowali z samego rana?

·        Co pomogło im podróżować palcem po całym świecie?

·        Jakie kontynenty były zaznaczone na globusie?

·       Co wskazywał palec Olka?

·       Co wskazywał palec taty?

·       Gdzie chciała pojechać mama?

·       Co cały czas wspominała Ada?

·       Co wskazywał palec Ady? Gdzie chciała pojechać na wakacje?

 

Dorysuj po śladzie

Nad morzem

WakacjeZnajdź intruza